Czym sobie zasłużyłam?
Zawsze robiłam wszystko żeby było dobrze a i tak jestem najgorsza. Dbam o dziecko chce dla niej jak najlepiej i poświęciłabym dla mojej rodziny wszystko. Dlaczego więc to wszytko jest takie skomplikowane?
Jej ojciec nie jest najlepszym człowiekiem ale go kochałam. Jest i zawsze będzie jej rodzicem, to tak samo jego córka jak i moja, więc czemu nie możemy się dogadać? Dlaczego chcę ze mną walczyć zamiast skupić się na jej przyszłości? Dlaczego robi wszystko żeby mieć we mnie wroga?
Wieczne groźby, wyzwiska a ja i tak przez tak długi czas nic z tym nie robiłam bo myślałam że się zmieni. Myślałam że patrząc na to maleństwo zapomni o naszych kłótniach i będziemy mogli zachowywać się jak dojrzali ludzie. Byłam strasznie naiwna. Dałam sobą manipulować, wykończył mnie psychicznie ale teraz muszę dać radę, muszę znaleźć w sobie siłę. Dla mojej córeczki.
poniedziałek, 23 września 2019
23.09.2019 15:10
piątek, 20 września 2019
20.09.2019 11:45
Po co mam dalej żyć?
To pytanie cały czas nie daje mi spokoju. Muszę się czymś zająć muszę znaleźć zajęcie ale jak? Dopiero skończyłam szkołę, zdałam maturę, 2 tygodnie po ostatnim egzaminie przyszła na świat moja kochana córeczka i to jej całkowicie się poświęcam. Tylko jaki to wszystko ma sens? Kocham ją nad życie ale czuję się jak w klatce. Mam mnóstwo obowiązków ale brak chęci i siły na cokolwiek. Jeśli już to na niej tylko potrafię się skupić; ubrać, wykąpać, nakarmić, przytulić, zabawić... Obowiązki domowe przychodzą mi z wielkim trudem. Po co mam dalej żyć skoro i tak nic nie robię tylko wychowuje dziecko? Nie jestem idealną matką, myśl że byłoby jej sto razy lepiej u kogoś innego cały czas nie daje mi spokoju. Wiem że to nieprawda. Za każdym razem kiedy widzę jej uśmiech wiem, że daje radę, że pomimo tego co dzieje się w mojej głowie kocham ją i jest dla mnie najważniejsza. To jest mój sens, całe moje życie i zawsze tak będzie.